> Dlaczego nie warto czytać blogów o modzie damskiej? Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego nie warto czytać blogów o modzie damskiej?


Dlaczego nie warto czytać blogów modowych? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć jak najbardziej rzeczowo w poniższym poście - jeżeli jesteście ciekawi moich argumentów, to zachęcam Was do dalszej lektury.

Oczywiście nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać, a tytuł mojego wpisu jest tylko i wyłącznie baitem, który ma za zadanie przyciągnąć Waszą uwagę. Nie mam zamiaru Wam dyktować czy warto, czy może nie warto czytać blogów o modzie, jednakże z miłą chęcią podzielę się refleksją na ten temat.

Dlaczego nie warto czytać blogów o modzie damskiej?

Dlaczego nie warto czytać blogów o modzie damskiej?

W ostatnich dniach zastanawiałam się nad tym mocno - dlaczego pasjonuję się modą damską, a nie czytam tego typu blogów? Odpowiedzi można by się doszukiwać w pozostałych moich wpisach. Przede wszystkim tworzę swojego bloga w taki sposób, by jego prowadzenie sprawiało mi satysfakcję. Staram się swoje własne wymagania przekładać na zawartość tego pamiętnika.

Co wyróżnia mojego bloga na tle innych blogów o modzie damskiej?

Przede wszystkim podejście. Konkurencyjne blogi z pewnością prezentują się estetyczniej i wyglądają lepiej, profesjonalniej niż mój blog - nie neguję tego w żaden sposób. Każda blogerka skupia się na zdjęciach i stylizacjach - w pewnym sensie jest to dobre, bo i ułatwia czytelnikom odbiór, jednak mi (jako czytelniczce) brakuje w tych blogach czegoś poza tą otoczką. Zaglądam na nie i myślę: "Okej, ładne zdjęcia, fajne stylizacje" i szukam dalej. Wpisy w stylu: "Bluzka od Mohito" lub "Spodnie od Mohito" to norma. Najczęściej są ich dziesiątki i tak naprawdę nie ma w nich nic, poza tymi estetycznymi zdjęciami.

Mój blog jest wizualnie dużo mniej atrakcyjny, jednak jednocześnie jest tym, czego sama poszukuję - zbiorem poradników i przydatnych wskazówek modowych. Znajdziecie tutaj również niesponsorowane recenzje - marki nie płacą mi za to, by pochwalić ich produkty. Jeśli miałabym wziąć pieniążki za taką reklamę, to brałabym je w zamian za recenzję, a nie "pozytywną recenzję". Wiecie, co mam na myśli? Blogerki często promują najgorsze kosmetyki i ubrania tylko dlatego, że ktoś im za to zapłacił - wypowiadają się o nich w samych superlatywach i mijają się z prawdą. Bardzo tego nie lubię. Te blogi najczęściej nie niosą ze sobą żadnej wartości merytorycznej - u mnie znajdziecie poradniki dotyczące mody damskiej, urody czy nawet zdrowia. Poruszam tematy, które w przeszłości i dla mnie stanowiły problem.

Z tego właśnie względu nie czytam blogów o modzie damskiej. Są bezwartościowe. "Czytelniczki" śledzą je tylko ze względu na urodę poszczególnych blogerek, bo zbyt wiele treści na nich po prostu nie ma. Bardzo ubolewam nad tym, że w dzisiejszych czasach blogowanie służy tylko i wyłącznie kreowaniu wizerunku w Internecie (przynajmniej w branży modowej). Wrzuca się na nie dziesiątki zdjęć - tylko po to, by zdobyć fejm i pieniądze. Tak mało blogerek myśli o potrzebach i problemach swoich czytelników. Kolejne wpisy dodaje się tylko i wyłącznie po to, by zdobyć kilkuset followersów więcej na Instagramie czy Facebooku.

Podsumowanie

Jak wspominałam, tytuł był tzw. click-baitem. Chciałam Wam nieco przybliżyć mój punkt widzenia i wytłumaczyć, dlaczego sama osobiście nie śledzę blogów modowych. Brakuje mi na nich merytorycznych treści. Żyjemy w czasach, w których większość lubi oglądać ładnych ludzi i Ci ludzie stają się sławni tylko i wyłącznie przez wzgląd na urodę. Mój blog modowy przemyca troszeczkę inne wartości. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że nie wciskam we wpisy swoich zdjęć. I wiecie co? Na Instagramie mam zaledwie 1200 followersów.

Trzymajcie się ciepło!

Komentarze