Przejdź do głównej zawartości

Jak wypromować bloga? Zasada 100 wpisów!

Zasada 100 wpisów, którą stworzyłam jest bardziej eksperymentem i ciekawostką niż jakimś wyznacznikiem, aczkolwiek możecie wykorzystać mój pomysł, ponieważ okazuje się ona rzeczywiście skuteczna w zabawie z blogami.

Dawno temu czytałam bloga modowego, na którym dziewczyna zamieszczała różnego rodzaju porady związane z pozycjonowaniem bloga. Był to miły dodatek, a ja chciałam wiedzieć możliwie jak najwięcej w tym temacie, więc w przerwach między stylizacją a stylizacją czytałam te wpisy i chłonęłam wiedzę.

Snuła ona niecodzienną teorię, nastawioną przede wszystkim na zarobek, aczkolwiek wciąż interesującą. Zakładała różne blogi (o różnej tematyce), zamieszczała na nich treść i zostawiała je samym sobie. Jeżeli po dłuższej przerwie w pisaniu pojawiał się na nich ruch organiczny, to zaczynała traktować je poważnie.

Wpis na ten temat stał się dla mnie swego rodzaju inspiracją do stworzenia zasady 100 wpisów. Na czym owa zasada polega? Przede wszystkim na samym początku zakładamy różnego rodzaju blogi - o takiej tematyce, która rzeczywiście nas interesuje. Starannie je optymalizujemy, skupiamy się na podstawowych zabiegach związanych z pozycjonowaniem i tworzymy wartościową, unikalną treść.

Jeżeli już mamy za sobą ten etap i wciąż nie widzimy efektów, to nie zrażajmy się za szybko. Po czasie te blogi przeważnie zaczynają żyć. 

Prowadzę kilka blogów, mam za sobą pewne doświadczenie związane z blogowaniem i dużo eksperymentuję. Wynikami tych eksperymentów są przede wszystkim spostrzeżenia, którymi mogę się z Wami dzielić. Co zauważyłam? Przede wszystkim to, że optymalizacja i pozycjonowanie wciąż mają ogromne znaczenie - przede wszystkim sama optymalizacja. Drugim ważnym czynnikiem - co wspominałam wielokrotnie - jest czas. Trzecia istotna kwestia - powinnaś stworzyć minimum 100 wartościowych wpisów.

Jak wypromować bloga? Zasada 100 postów!

Jak wypromować bloga? Zasada 100 wpisów!

Załóżmy, że napisałaś już 100 postów i nadal nie ma efektów. Zostaw tego bloga i zacznij pisać kolejnego. Doprowadź go do tego samego momentu - przygotuj 100 wpisów. W międzyczasie poprzedni blog może wspiąć się w wyszukiwarkach na frazy z długiego ogona. Zupełnie sam, bez niczyjej pomocy - tylko i wyłącznie dzięki treści.

Obserwuj statystyki i cierpliwie czekaj. Zaoszczędzi Ci to nerwów. Zdaję sobie sprawę, że konsekwencja ma ogromne znaczenie i w wielu przypadkach dopiero po 4-5 latach zyskuje się jakieś większe grono czytelników, dlatego swój post, jak i zasadę 100 wpisów kieruję do tych osób, które nie lubią tracić cennego czasu.

Uważam, że 100 wpisów w zupełności wystarcza do tego, by blog stał się popularny. Po tym czy rzeczywiście tak się dzieje, możesz wywnioskować, czy ma on odpowiednio duży potencjał. Mój eksperyment okazał się skuteczny.

Jeden z blogów stał się popularny jeszcze przed napisaniem 100 postów, drugi natomiast zaczął generować ruch w momencie, kiedy nie pisałam już na nim od dobrych kilku miesięcy. Trzeci blog nie był jakoś szczególnie chętnie odwiedzany, ale ze względu na potencjał, jeżeli chodzi o tematykę, postanowiłam uznać swoje wyniki za zadowalające i kontynuować pracę nad nim. Czwarty blog - pomimo rocznego oczekiwania - nadal nie generował ruchu. Zrozumiałam, że nie ma sensu prowadzić go dalej, bo trzy poprzednie i tak mają - jak się okazuje - większy potencjał zarobkowy.

Więcej do niego wróciłam i nie dodawałam tam już nowych wpisów. Posłużył mi on jako zaplecze.

Blogi, które mi zostały, okazały się strzałem w dziesiątkę. W dalszym ciągu wypełniam je treścią i do dziś generują one dla mnie spore przychody z reklam. Odpowiednio 8000, 3000 i 1000zł miesięcznie. Chyba nie najgorszy wynik?

Na koniec, by udowodnić słuszność samej zasady 100 wpisów, muszę przede wszystkim wspomnieć, że różnica w zarobkach (pomiędzy poszczególnymi blogami) jest ogromna. Co ciekawe, blog, który po napisaniu 100 postów wykazywał największy potencjał, obecnie generuje dla mnie największe pieniądze. Myślę zatem, że "zasada 100 wpisów" nie jest tak do końca bujdą.

Czy zatem kurczowe trzymanie się bloga, który nie wykazuje potencjału przez lata ma sens? To zależy od tego czy piszesz tylko i wyłącznie dla siebie, czy też dla ludzi. Czy chcesz po prostu pisać, czy dodatkowo zarabiać. 

Moje wnioski są takie - 100 wpisów wystarczy, by ocenić potencjał każdego bloga. Kolejnym ważnym czynnikiem jest czas. Po opublikowaniu treści musisz poczekać, bo być może efekty dopiero przyjdą. Bez efektów nie ma sensu w dalszym ciągu wypełniać swojego bloga treścią. Zdecydowanie lepiej jest zacząć pisać kolejny blog, a poprzedni zostawić samemu sobie (na jakiś czas).

Zasada 100 wpisów jest świetnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o blogowanie. Jest to wystarczająca ilość treści, by ocenić czy warto. 


Komentarze

  1. Całkiem ciekawe, mój bloga bardzo ładnie wystartował, ale przez przeprowadzkę i zmianę pracy na jakiś czas został zawieszony i mozna powiedzieć, że zaczynam go budować od początku... Dlatego wypróbuję na nim zasadę 100 wpisów.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz