Przejdź do głównej zawartości

Rogacz do Związku Cuckold | Kutno | Jak znaleźć partnera, który pozwoli na zdradę i seks z innymi?

Rogacz do Związku Cuckold | Kutno | Jak znaleźć partnera, który pozwoli na zdradę i seks z innymi?

Szczera rozmowa od początku, jasne granice, wspólne ustalenie zasad (co wolno, czego nie, czy jest obecność, czy relacja pozostaje zamknięta emocjonalnie) i wybór kogoś, kto naprawdę czerpie przyjemność z oddawania kontroli, a nie tylko „udaje otwartość”, żeby nie stracić partnerki. W praktyce najlepiej sprawdzają się mężczyźni pewni siebie w życiu codziennym, ale z wyraźną skłonnością do obserwacji, upokorzenia erotycznego i podniecenia z bycia rogaczem – nie zazdrośni w klasycznym sensie, tylko podnieceni tym, że ich kobieta jest pożądana i używana przez kogoś innego. 

W Kutnie i okolicach taki profil da się znaleźć, jeśli wie się, gdzie szukać i jak filtrować.

Rogacz do Związku Cuckold | Kutno | Jak znaleźć partnera, który pozwoli na zdradę i seks z innymi?

Idealny materiał na partnera z Kutna to mężczyzna, który nie udaje macho na siłę, potrafi stać z boku, patrzeć, słuchać i potem wracać do swojej kobiety jeszcze bardziej na nią napalony.

NAJLEPSZY ROGACZ (KUTNO) - ŚLEDŹ NA INSTAGRAMIE

Karolina i Michał mieszkali w Kutnie od kilku lat. Ona – wysoka, z pełnymi piersiami i szerokimi biodrami, które w obcisłych legginsach przyciągały wzrok. On – spokojny, trochę za bardzo uporządkowany, z tendencją do analizowania wszystkiego. Po trzech latach związku seks między nimi był dobry, ale przewidywalny. To Karolina pierwsza powiedziała wprost, że chce spróbować cuckolda. 

Michał długo milczał, potem przyznał, że fantazja o tym, jak ktoś inny ją pieprzy, a on tylko patrzy, od dawna go podnieca, choć wstydził się tego nawet przed sobą.Ogłoszenie wrzucili na portal dla par otwartych. Odpisał Tomek – wyższy, szerszy w ramionach, pewny głosu, bez zbędnego owijania. Umówili się na piątkowy wieczór. Miejsce: leśna droga za miastem, z dala od latarni. Michał prowadził. Karolina siedziała obok, nerwowo poprawiała dekolt. W lusterku wstecznym widział, jak zaciska uda.– Jak będzie źle, odjeżdżamy – powiedział cicho.

– Nie odjedziemy – odparła. – Chcę tego.

Samochód Tomka już stał na poboczu, światła zgaszone. Wysiedli. Przywitanie było krótkie, prawie niezręczne. Tomek podał rękę Michałowi, potem spojrzał na Karolinę dłużej niż wypadało. Ona uśmiechnęła się krzywo, jakby sama nie wiedziała, czy to flirt, czy obrona.

Wsiedli do większego auta Tomka. Tylne siedzenie, trochę miejsca, ale i tak ciasno. Najpierw tylko rozmowa. Głosy cichsze niż w domu. Karolina śmiała się za głośno z byle żartu. Michał siedział przy drzwiach, ręce na kolanach, serce biło mu tak mocno, że miał wrażenie, że wszyscy to słyszą. Tomek położył dłoń na udzie Karoliny. Ona nie cofnęła nogi. Palce przesunęły się wyżej, pod spódnicę. Karolina wciągnęła powietrze.

Pocałunek był najpierw niepewny. Tomek nachylił się, ona odchyliła głowę, usta spotkały się mokro, z językiem od razu głęboko. Michał patrzył. Widział, jak jej dłoń ląduje na klatce Tomka, jak palce wczepiają się w koszulę. Słyszał śliskie dźwięki. Karolina jęknęła w pocałunek, krótko, jakby sama się tego przestraszyła.

Tomek rozpiął jej bluzkę. Biustonosz zsunął w dół, piersi wypadły ciężko. Ujął jedną, ścisnął brodawkę, wziął do ust. Karolina odchyliła głowę na zagłówek, oczy przymknięte. Michał widział, jak jej brzuch unosi się szybciej. Druga dłoń Tomka weszła między nogi. Karolina rozchyliła uda. Słychać było, że jest już mokra – palce wchodziły z cichym, wilgotnym dźwiękiem.

– Możesz zdjąć jej majtki – powiedział Michał, głos miał obcy, niższy.

Karolina uniosła biodra. Majtki zjechały. Tomek wsunął dwa palce od razu głęboko, kciukiem ocierał łechtaczkę. Karolina złapała go za nadgarstek, ale nie odsunęła. Jęczała już otwarcie, krótkimi, urywanymi dźwiękami. Michał poczuł, że sam jest twardy do bólu. Rozpiął spodnie, wyjął kutasa, zaczął powoli masować, nie spuszczając z nich wzroku.

Tomek wyciągnął palce, oblizał je, potem rozpiął własne spodnie. Kutas był grubszy niż u Michała, ciemniejszy, z wyraźną żyłą. Karolina spojrzała, potem na męża. Michał kiwnął głową. Ona pochyliła się. Najpierw oblizała główkę, potem wzięła głębiej. Ślina spływała jej po brodzie. Ssanie było głośne, mokre, z oddychaniem nosem, kiedy próbowała zejść niżej. Tomek złapał ją za włosy, ale nie szarpał mocno – prowadził. Karolina krztusiła się raz, odsunęła, strużka śliny połączyła jej usta z jego kutasa, potem wróciła i wzięła jeszcze głębiej. Oczy miała załzawione. Michał widział wszystko z boku: jak jej policzki zapadają się, jak ślina zbiera się w kącikach ust, jak jej piersi kołyszą się przy każdym ruchu głowy.Tomek wyciągnął się z jej ust z mokrym dźwiękiem.

– Odwróć się.

Karolina klęknęła na siedzeniu, twarzą do szyby, tyłek wystawiony. Tomek przysunął się, rozchylił jej pośladki, przyłożył główkę do cipki. Wszedł jednym, długim ruchem. Karolina krzyknęła w szybę. Tomek złapał ją za biodra i zaczął bzykać od tyłu – najpierw wolniej, potem mocniej, tak że siedzenie skrzypiało, a jej piersi uderzały o oparcie. Mokre, głośne odgłosy każdego wbicia. Karolina patrzyła przez ramię na Michała.– Patrz na mnie – wyszeptała. – Widzisz, jak mnie rżnie?

Michał kiwnął, ręka na własnym kutasie pracowała szybciej. Tomek przyspieszył, klapsy o pośladki, potem złapał ją za włosy i odgiął do tyłu. Karolina jęczała bez przerwy. W pewnym momencie Tomek wyciągnął się, odwrócił ją, posadził na sobie twarzą do Michała. Karolina wzięła kutasa w dłoń, naprowadziła i opuściła się. Zaczęła ujeżdżać – najpierw niepewnie, potem coraz śmielej, biodra kręciły się w kółko, potem góra-dół, piersi podskakiwały. Tomek trzymał ją za talię, pomagał, wpychał się od dołu. Karolina nachyliła się do Michała, pocałowała go mokro, język w jego ustach, podczas gdy obcy kutas wchodził w nią głęboko.– Jestem taka mokra – wyszeptała mężowi w usta. 

– Słyszysz, jak chlupie?

Tomek uniósł ją, odwrócił znowu, tym razem kładąc na boku. Jedna noga Karoliny wysoko. Wszedł znowu i rżnął mocno, kciukiem ocierając jej łechtaczkę. Karolina doszła pierwszy raz głośno, ciało się spięło, cipka zacisnęła. Tomek nie przerwał.

Potem powiedział krótko:– Anal.

Karolina spojrzała na Michała. On skinął. Śliny było dużo, Tomek rozprowadził ją palcem, potem główką. Wciskał się powoli. Karolina sapnęła, złapała siedzenie. Kiedy wszedł do oporu, zaczęła oddychać płytko. Tomek ruszył – krótsze ruchy, głębokie. Karolina jęczała inaczej, niżej, z nutą bólu, który szybko przeszedł w coś innego. Michał nachylił się, pocałował ją, podczas gdy obcy kutas pracował jej w tyłku. Potem zsunął się niżej i oblizał jej cipkę – język na łechtaczce, podczas gdy Tomek wbijał się analnie. Karolina krzyczała, jedna dłoń we włosach męża, druga na siedzeniu. Doszła drugi raz, mocniej, ciało drżało.Tomek wyciągnął się z jej tyłka, wrócił do cipki, kilka mocnych pchnięć i wyciągnął kutasa. Karolina od razu wzięła go do ust, ssała, kiedy zaczął dochodzić. Część spermy wpadła jej do gardła, reszta na język, brodę, piersi. Tomek sapnął głośno, trzymał ją za głowę.Karolina odwróciła się do Michała z pełnymi ustami. Pocałowała go głęboko, mokro, z nasieniem Tomka między ich językami. Michał poczuł słony smak, przełknął część. Karolina uśmiechnęła się brudno, potem położyła się na siedzeniu, nogi rozchylone. Tomek wszedł w nią znowu, jeszcze twardy. Michał nachylił się i lizał jej cipkę dookoła obcego kutasa – język na wargach, na łechtaczce, zbierając mieszaninę soków i spermy, podczas gdy Tomek rżnął ją krótkimi, głębokimi ruchami. Karolina trzymała męża za włosy i Tomka za ramię, jęczała bez składu.Zrobili to jeszcze raz. Karolina na czworakach między siedzeniami, Tomek od tyłu, Michał z przodu – ona ssała męża, podczas gdy była bzykaną. Potem znowu na nim, twarzą do Michała, ujeżdżanie aż do kolejnego orgazmu. Tomek doszedł drugi raz w jej cipce, wyciągnął się, a Karolina kazała Michałowi polizać ją od razu, zbierać wszystko językiem.Kiedy w końcu usiedli, wszyscy spoceni, szyby zaparowane, las cichy za oknami, Karolina oparła głowę na ramieniu Michała. Tomek zapalił papierosa za szybą.– Było dobrze? – zapytał Michał cicho.Karolina pocałowała go w szyję.

– Było bardzo dobrze. I ty pozwoliłeś. To było najgorętsze.

Michał przyciągnął ją bliżej. Kutas wciąż twardy. Wiedzieli, że wrócą do domu i jeszcze raz to przerobią – tym razem we dwoje, ze wspomnieniem obcego ciała w niej. Tomek uśmiechnął się krzywo, podał numer.– Jak będziecie chcieli powtórzyć.

Karolina spojrzała na męża. Michał nie odwrócił wzroku.

Jechali z powrotem do Kutna w ciszy, tylko radio cicho grało. Karolina trzymała Michała za dłoń. Między nogami wciąż czuła rozpieranie i wilgoć. Michał od czasu do czasu spoglądał na nią i za każdym razem czuł, że to, co pozwolił jej zrobić, nie zabrało mu niczego – tylko dodało. W samochodzie pachniało seksem, potem i lasem. Żadne z nich nie żałowało.

Komentarze